Drugi dzień w Granadzie był niezwykle intensywny. Pobudka od rana, śniadanko a następnie poszukiwanie drogi na nasze spotkania. A to wszystko w 40-stopniowym upale. Jak to dobrze, że ja do tych ciepłolubnych stworzeń należę i wolę funkcjonować w ten sposób, niż w 20-stopniowym mrozie. Chociaż przyznam, że nie było łatwo latać po górzystych terenach, wspinać się pod górki a to wszystko w oficjalnym stroju – a przynajmniej białej koszuli. Nienawidzę być „na sztywno”, pobiegać to ja sobie mogę w takim terenie w cichobiegach a nie na obcasach, ale było warto. A poobdzierane, bolące stopy to naprawdę mały koszt w stosunku do tak dużego doświadczenia, jakiego nabrałam poprzez spotkania, prowadzenie prezentacji i rozmowę z władzami miasta – a przynajmniej władzami, które


Czytaj dalej na stronie autora

https://wredotek.pl/category/podroze/

Jestem młodą, pełną życia i energii studentką zarządzania. W lipcu 2015r. ukończyłam studia na kierunku turystyka i rekreacja. Mieszkam w Bydgoszczy. Poza studiowaniem prowadzę także bloga i kilka projektów internetowych, czytam spore ilości książek, uczę się języków obcych oraz fotografuję. Sam blog powstał po to, by znaleźć motywację i w gronie ludzi z podobnymi zainteresowaniami i pasjami rozwijać się w różnych aspektach mojego życia. Od czasu kiedy powstał, przeszedł ogromną metamorfozę i chociaż nadal jestem dużą fanką samorozwoju i nadal o nim piszę, rozwinęłam swoje skrzydła i poszerzyłam tematykę o wiele innych zagadnień.

Pin It on Pinterest

Share This