Podróżowanie we dwoje, to niezwykła sztuka kompromisu. Pod wieloma względami nie ma to tamto i po prostu trzeba się dogadać. Czasem są to drobne kwestie typu: którą knajpkę wybieramy, albo o której godzinie wychodzimy zwiedzać. Ale bywają też wybory bardzo trudne i przed takim właśnie stanęliśmy na koniec wyprawy. Zostało nam już tylko tyle czasu, by odwiedzić zaledwie jedno miejsce, a zaplanowane były jeszcze dwa (z takiego minimalnego minimum oczywiście). Więc jak ja uwielbiam historyczne zabytki, tak Romka bardziej fascynują


Czytaj dalej na stronie autora

Pin It on Pinterest

Share This