Śpiwór do sikania na stojąco, walizka połączona z hulajnogą, japonki ze skrytką na kartę bankomatową, poduszka do spania w samolocie z kapturem, pizoelektryczny niwelator swądu. Bez tych rzeczy lepiej nawet nie myśleć o wyjeździe zagranicę.
A tak poważnie to chcę poświęcić trochę miejsca sprawom sprzętowym i komplementowaniu ekwipunku turystycznego. Rzadko jest tak, że wszystko, co jest przydatne w podróżach kupujemy od razu. Zwykle komplementowanie ekwipunku trwa latami. Inne warunki klimatyczne, inne długości pobytu, różne cele wyjazdów, czy też drobiazgi jak inne wejścia w gniazdkach elektrycznych – to zmusza do gromadzenia wielu rzeczy. Właściwie przed każdym wyjazdem jesteśmy zmuszeni dokonywać jakiś zakupowych decyzji, większych lub mniejszych. Z jednej strony tych zakupów nie powinniśmy traktować jako kosztu nadchodzącej podróży, bo przecież nowo


Czytaj dalej na stronie autora

Pin It on Pinterest

Share This