Zapewne większości z Was, podobnie jak nam, słowacka kuchnia kojarzy się z bardzo ograniczoną ilością dań. Na pytanie, co jedliście w trakcie pobytu na Słowacji, zwykle odpowiadamy, że wyprażany ser, zupę czosnkową lub bryndzowe haluszki. Dodatkowo mnie, jako wegetariance, wydawało się, że po prostu kuchnia naszych południowych sąsiadów jest pod kątem wege dań dość mocno ograniczona, dlatego głównie zamawiałam serowe potrawy. Jednak oboje w trakcie grudniowej wizyty w tym kraju mieliśmy się przekonać, że słowacka kuchnia oferuje znacznie więcej.

Obiad w hotelu Grand Jasna
Pierwsze spotkanie z nieco innym obliczem słowackiej kuchni miało miejsce w hotelu Grand Jasna, w którym nocowaliśmy i pierwszego dnia mieliśmy także zaplanowany obiad. Jako kłopotliwa wegetarianka (zawsze widzę pewien popłoch w oczach organizatorów, gdy mówię, że nie jem ani mięsa, ani ryb) szczerze mówiąc


Czytaj dalej na stronie autora

Pin It on Pinterest

Share This