Jak obiecałam, tak robię! Relacji z Hiszpanii ciąg dalszy! Ostatnio weszliśmy na Albaicín i pokazałam Wam widok z góry na Granadę, a dzisiaj ciąg dalszy dzielnicy arabskiej, która z każdym krokiem, z którym się w nią zagłębiałam, pokazywała coraz więcej swoich uroków. Piękne widoki, uliczni grajkowie, arabski klimat, pyszne zapachy z restauracji, a nawet słodki zapach marihuany na ulicy. To wszystko sprawiało, że w pewien sposób czuliśmy się trochę jak w bajce. Przeniesieni do innego świata. Kilka chwil wcześniej w centrum europejskiego miasta, nagle przeniesieni w zupełnie inny klimat. Zresztą sami zerknijcie. Dzisiaj bez zbędnego pisania, głównie same zdjęcia.

Chwila przerwy na posilenie się w tym urokliwym zakątku – pamiętając przepyszne jedzenie z Bułgarii, o której także pisałam na blogu (TUTAJ,


Czytaj dalej na stronie autora

https://wredotek.pl/category/podroze/

Jestem młodą, pełną życia i energii studentką zarządzania. W lipcu 2015r. ukończyłam studia na kierunku turystyka i rekreacja. Mieszkam w Bydgoszczy. Poza studiowaniem prowadzę także bloga i kilka projektów internetowych, czytam spore ilości książek, uczę się języków obcych oraz fotografuję. Sam blog powstał po to, by znaleźć motywację i w gronie ludzi z podobnymi zainteresowaniami i pasjami rozwijać się w różnych aspektach mojego życia. Od czasu kiedy powstał, przeszedł ogromną metamorfozę i chociaż nadal jestem dużą fanką samorozwoju i nadal o nim piszę, rozwinęłam swoje skrzydła i poszerzyłam tematykę o wiele innych zagadnień.

Pin It on Pinterest

Share This